Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: naturalna pielęgnacja kopyt

poprzednia następna
Strony: 1 ... 892 893 [894] Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: naturalna pielęgnacja kopyt  (Przeczytany 4935550 razy)
dea
Skąd: Gdańsk.


primum non nocere



« #26790 : Styczeń 14, 2020, 20:04:58 »
Odpowiedz cytując
Patent z octem zawiera jeszcze podstawkę pod doniczkę balkonową jako pojemnik wink było nas nie opuszczać, to byś była na bieżąco! Mój tarnik już chyba na kąpiel zasłużył, bo ostatnio jakoś ciężko zbiera.
Ja z młodą w chuście kopyta strugałam i wyprowadzałam rudą na linie do lasu, na więcej cykor jestem za duży wink no musimy przyjechać, choćby w odwiedziny uśmiech
#link
Umysł należy mieć otwarty... ale nie tak, żeby mózg wypadał
YMMV!
"The only real mistake is the one from which we learn nothing."-- John Powell
unity
Skąd: Małopolska.




« #26791 : Styczeń 14, 2020, 20:49:15 »
Odpowiedz cytując
kasik, mocno rozważaliśmy dom słomo-gliniany, i mamy drewniany ocieplany wełną drzewną. Z tą słomą, jak się bardziej w temat wgłębią, niekoniecznie jest tak różowo, jak się wydaje.

Wiatka ekstra - z naturalnym wietrzeniem uśmiech.
#link
kasik
Skąd: z Gór :).



WWW
« #26792 : Styczeń 15, 2020, 08:15:20 »
Odpowiedz cytując
dea misję miałam. Końskie życie ratowałam, swoje składałam i czasu na forum już niewystarczało. Teraz wiem, że nie było warto tak się poświęcać, przynajmniej nie w takim zakresie.  smutny No ale jestem znów, ze sporym bagażem wiedzy. Doświadczenia sprawiły, że jestem bardziej radykalna  wink Do kopyt dołączyły tematy fizjo i aż się boję, że nie uda mi się konia kupić, bo żaden nie spełni wymogów  emoty327
#link
"... jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś..."
nefferet


Moje ogłoszenia
« #26793 : Styczeń 15, 2020, 09:38:42 »
Odpowiedz cytując
Z racji, że zimy u nas nie ma to na padokach jest błoto. W zeszłym roku leczyłam zgniłe strzałki, teraz jest wszystko ok ale pomyślałam że na wszelki wypadek może warto zabezpieczyć kopyta przed tą wilgocią dziegdziem. I teraz pytanie: w sklepach jest smoła bukowa i sosnowa. Czy one mają jakieś inne działanie? Czy ma znaczenie którą kupię?
#link
kasik
Skąd: z Gór :).



WWW
« #26794 : Styczeń 15, 2020, 09:50:20 »
Odpowiedz cytując
Błoto nie powoduje gnicia. Jeśli kopyta pracują prawidłowo, koń ma kawałek czystego i suchego miejsca na wysuszenie kopyt, to nie powinno być problemów. To, czego często brakuje w stajniach, to sprzątanie padoków z odchodów oraz resztek siana wink Warto również użyć np. agrivetu ( lub agrisanu)do odkażenia gleby .
Osobiście odradzam dziegieć jako substancję rakotwórczą oraz nadmiernie przesuszającą tkanki ( powoduje ścinanie białka, powstaje twarda, nieprzepuszczalna skorupa pod którą chętnie rozwijają się bakterie)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 15, 2020, 09:53:24 wysłane przez kasik » #link
"... jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś..."
nefferet


Moje ogłoszenia
« #26795 : Styczeń 15, 2020, 10:18:13 »
Odpowiedz cytując
Koń jest cały dzień na padoku. Na noc schodzi do stajni gdzie ma sucho. Ale tyle się nawalczyłam z tymi strzałkami rok temu ze teraz mam lekka paranoję na tym punkcie dlatego chciałabym jakoś zabezpieczyć te strzałki.
#link
kotbury
Skąd: Szczecin Poznań Szamotuły.




« #26796 : Styczeń 15, 2020, 10:50:03 »
Odpowiedz cytując
To kup sobie cabi blue z overhorsa.
Ja jeszcze nic lepszego an strzałki nie miałam. Serio.
#link
nefferet


Moje ogłoszenia
« #26797 : Styczeń 15, 2020, 13:04:22 »
Odpowiedz cytując
kotbury, cabi glue wyleczyliśmy właśnie te strzałki w zeszłym roku, faktycznie działa bardzo dobrze i szybko. Teraz strzałki są zdrowe tylko ja się zastanawiam czy warto, a jeśli tak to czym, zabezpieczyć je przed wszędobylską wilgocią.
kasik, Jeszcze co do odchodów na padokach, w stajni gdzie stoimy są sprzątane ale hurtem, dwa razy w roku. Więc tragedii może nie ma ale też jednak te kupy w błocie są. Mimo wszystko śladów gnicia na razie nie widać
#link
tajnaa
Skąd: okolice Trzebiatowa.




« #26798 : Styczeń 15, 2020, 14:46:29 »
Odpowiedz cytując
nefferet, maść cynkowa fajnie zabezpiecza zdrowe strzałki uśmiech
#link
elita17

Moje ogłoszenia
« #26799 : Styczeń 15, 2020, 14:51:13 »
Odpowiedz cytując
Gdyby ktoś szukał to tu jest chyba najtaniej
https://ezoo.pl/pl/p/promo-OVER-CABI-GLUE-300-G-konie-kopyta-/24255
#link
keirashara
Skąd: pudełko od zapałków.



Moje ogłoszenia
« #26800 : Styczeń 15, 2020, 15:33:23 »
Odpowiedz cytując
nefferet, - lepsze wrogiem dobrego. Ja bym zostawiła w spokoju i jak będziesz widzieć, że coś się robi - strzałka robi się miękka, mokra, no coś "nie taka", to dopiero wtedy smarowała cabi. Przecież to nie jest tak, że jednego dnia super zdrowa strzałka, a drugiego sru i krater na pół metra wink
#link
Nique
Skąd: Bielsko-Biała.



WWW
« #26801 : Styczeń 15, 2020, 15:35:42 »
Odpowiedz cytując
Popieram keirasharę - ja też bym to zostawiła samemu sobie skoro nic się nie dzieje.
#link
nefferet


Moje ogłoszenia
« #26802 : Styczeń 15, 2020, 16:05:19 »
Odpowiedz cytując
Dzięki za wszystkie rady. Będę póki co obserwować
#link
kotbury
Skąd: Szczecin Poznań Szamotuły.




« #26803 : Styczeń 15, 2020, 18:54:02 »
Odpowiedz cytując
No hallo serduszka  - czy ktoś robi tasakiem albo takim tym "dłutem" (nie wiem jak to się zwie nawet).
Potrzebuję czegoś "mocniejszego" niż nóż do wycinania zwałów podeszwy.
#link
maluda


Moje ogłoszenia
« #26804 : Styczeń 15, 2020, 19:46:41 »
Odpowiedz cytując
Robiłam tasakiem do momentu jak sobie nie wbiłam czubka w kciuk, ale to tam szczegół.  lol
Byłam nawet zadowolona z użytkowania, ale ostatecznie zrezygnowałam.
#link
tajnaa
Skąd: okolice Trzebiatowa.




« #26805 : Styczeń 15, 2020, 20:30:23 »
Odpowiedz cytując
ja też próbowałam, ale jakoś to nie po mojemu. Z jednej strony szło mi OK, a z drugiej nie umiałam złapać ehh
Zwały podeszwy zawsze cęgami wycinam.
#link
dea
Skąd: Gdańsk.


primum non nocere



« #26806 : Styczeń 15, 2020, 21:12:49 »
Odpowiedz cytując
Co wy macie za zwały teraz? Nie jest mokro u was? U mnie taka plastelina, że wystarczy drapnąć tępym nożem i wszystko schodzi. Jak macie sucho to zazdroszczę smutek u nas wybieg model "plac budowy", ech... A jak wyschnie w lecie to będzie kilka miesięcy wiszącego w powietrzu pyłu. Nie lubię podłoża w tej stajni, oj nie lubię.

A gdybym miała robić tasakiem, to chyba raczej ściany niż podeszwę. Bałabym się, że koń się ruszy, stuknę mocniej i pójdzie gdzie nie powinien... Ale ja to znany cykor jestem wink
#link
Umysł należy mieć otwarty... ale nie tak, żeby mózg wypadał
YMMV!
"The only real mistake is the one from which we learn nothing."-- John Powell
olorin669
Skąd: Mazowieckie.




« #26807 : Styczeń 15, 2020, 21:56:17 »
Odpowiedz cytując
No hallo serduszka  - czy ktoś robi tasakiem albo takim tym "dłutem" (nie wiem jak to się zwie nawet).
Potrzebuję czegoś "mocniejszego" niż nóż do wycinania zwałów podeszwy.

Jak konia przyzwyczaisz do głośnych dźwięków to pomocne może być to: https://tiny.pl/t8n4x

Bezpieczna zabawka, nie upitolisz tym tego czego nie trzeba;)
#link
kotbury
Skąd: Szczecin Poznań Szamotuły.




« #26808 : Styczeń 15, 2020, 22:22:24 »
Odpowiedz cytując
Sucho. Place owszem jak popadało to były mokre przez chwilę. 12 stopni w plusie. Nie noszę kurtki- termo golf i na to bluza wystarcza w dzień.
Jest dramat klimatyczny.  smutny

U mnie jest niestety potrzeba usunięcia nadmiaru podeszwy z przodu, przy grocie strzałki.... chociaż może gdybym w nowe noże zainwestowała...
Kopyta duże, po ropie- ta podeszwa swoim dziwnym życiem zaczęła żyć. W jednym tyle nie wiem gdzie mam linię białą, ścianę wsporową -pół podeszwy to jest z tego tworzywa jakby...

Takie miałam "wyobrażenie", że jak tasakiem może bym to robiła to stuk, puk i się tak nie umęczę  wysmiewa

Ale ten pilnik taśmowy to serio rozważę. Chciałam kiedyś jechać szlifierka kątową ale się bałam o własne paluchy.


#link
olorin669
Skąd: Mazowieckie.




« #26809 : Styczeń 15, 2020, 23:10:30 »
Odpowiedz cytując
...

Ale ten pilnik taśmowy to serio rozważę. Chciałam kiedyś jechać szlifierka kątową ale się bałam o własne paluchy.



To urządzenie nie ma zbyt dużych obrotów dlatego jest bezpieczne i bardzo ładnie zbiera zbetoniałą podeszwę i nie tylko, ze ścianami też sobie radzi. Oczywiście nie będzie to służyć do werkowania całych kopyt, ale do takich zastosowań jak usuwanie nadmiaru podeszwy świetnie się sprawdzi imo. (mam taki choć używam go raczej do puszki kopytowej).
#link
kasik
Skąd: z Gór :).



WWW
« #26810 : Styczeń 16, 2020, 10:01:33 »
Odpowiedz cytując
A moja trójka mnie nigdy nie oszczędza. Kopyta obrzydliwie twarde bez względu na wilgotność podłoża  zemdlal
Jeszcze jedno pytanie: macie pod opieką konia z rakiem rzekomym?? Prowadzę od roku klacz ze zmianami rakowymi w 4kopytach. Ciekawą ma historię choroby i zastanawiam się, czy taki proces narastania problemów jest normą.
edit: krótka historia.
Klacz ma obecnie naście lat (nie pamiętam dokładnie ale przed 15). Kojarzę ją jak miała ok.4-5lat. Wtedy diagnozowana jako trzeszczkowa. Podkowy zamknięte i heja do roboty. IMO miała (ma) syndrom wysokiej i niskiej piętki. Spora różnica nie tylko w wysokości ale również wielkości kopyt. W stajni, w której stała przez wiele lat nigdy czysto nie było.... Do tego kopyta nie były prawidłowo prowadzone. Jak trafiła pod moją opiekę wszystkie 4 były wyrosłe (hihi normalnie bym napisała przerośnięte ale fizjo nie przystoi) do tego stopnia, że nawet z moimi zapędami do ciachania musiałam sobie pracę rozłożyć na kilka cięć. Zwały martwej podeszwy, pod którą robiło się baaardzo miękko.

« Ostatnia zmiana: Styczeń 16, 2020, 10:10:38 wysłane przez kasik » #link
"... jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś..."
tajnaa
Skąd: okolice Trzebiatowa.




« #26811 : Styczeń 16, 2020, 10:07:25 »
Odpowiedz cytując
Ja miałam.
#link
kasik
Skąd: z Gór :).



WWW
« #26812 : Styczeń 16, 2020, 10:12:33 »
Odpowiedz cytując
oooo, super! To pomęczę Cię wieczorem. Teraz idę gnębić moje grubasy  konik
#link
"... jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś..."
unity
Skąd: Małopolska.




« #26813 : Styczeń 16, 2020, 10:46:47 »
Odpowiedz cytując
A ja z pytaniem o suplement. Dla konia, któremu sypnęli się trochę strzałki (ale bez dramatu) + stoi w gówno-błocie + mocne ograniczanie ruchu (mała kwatera) + dużo z tym w tej chwili nie jestem w stanie zrobić i parę miesięcy w takim trybie będzie musiał wytrzymać.
Z polecanych rozważam Formula 4 Feet lub Yarrowia Equinox Hoofs, co polecacie?

Ten pilnik podlinkowany olorinem wygląda fajnie. Może się skuszę kiedyś uśmiech.
#link
olorin669
Skąd: Mazowieckie.




« #26814 : Styczeń 16, 2020, 18:21:08 »
Odpowiedz cytując
Z tych 2 co wymieniłaś fajne działanie na kopyta, a przede wszystkim na podeszwe widziałem na Yarrowi i to bardzo szybko, tyle że nie wiem czy to cokolwiek poprawi w kwestii strzałek, które regularnie są zasilane błotem z kupą;)
#link
kasik
Skąd: z Gór :).



WWW
« #26815 : Styczeń 16, 2020, 19:49:25 »
Odpowiedz cytując
Testowałam Formułę na koniu z przebiciem. Faktycznie był przyspieszony przyrost kopyt. Na strzałki, to najlepiej higiena działa i stymulacja. W kryzysowych momentach ratowaliśmy się agrivetem na padokach w fundacji. Osusza a przede wszystkim odkaża.
tajnaa Ty dobra jesteś w te klocki.... stosowałaś coś do rzekomego oprócz poprawnego werkowania ? U mojej podopiecznej formalina idzie w ruch (takie były zalecenia weta), ale tylko raz w tygodniu obecnie. Początkowo codziennie była spryskiwana. Fajnie byłoby zmienić na coś "zdrowszego"  kwiatek Doradzisz coś??
 Podeszwa wygląda całkiem zdrowo, w strzałce czasem pojawiają się ogniska z białą mazią ale generalnie wszystko jest pod kontrolą. Niestety jakość rogu kopytowego nie powala: obrączka na obrączce, włosy nad koroną nadal nieco "zmierzwione", na szczęście nie widać już zaczerwienienia korony. Jestem u niej co 5tygodni zazwyczaj, częściej nie dam rady, za daleko mam.
#link
"... jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś..."
tajnaa
Skąd: okolice Trzebiatowa.




« #26816 : Styczeń 16, 2020, 20:59:47 »
Odpowiedz cytując
dziegieć plus metronidazol w tabletkach - dziecieć jako nośnik, ale może być coś innego - wysuszającego. Można w przypadku opatrunku posypać metronidazolem i zabandażować. Antybiotykoterapia ogólna na początku, werkowanie plus wycięcie ile się da maksymalnie.
Stosowałam też larwy much, ale dziegieć z metronidazolem dopiero podziałał.
No i bardzo często pilnować kopyt. Mój przypadek był ekstremalny, co prawda nie 4 a 2 kopyta, ale zajęta strzałka razem z podeszwą. Koń był w takim stanie, że nogi się przebudowały. Szkoda, że nie mam zdjęć.
#link
olorin669
Skąd: Mazowieckie.




« #26817 : Styczeń 16, 2020, 21:44:07 »
Odpowiedz cytując
@Kasik

możesz spróbować Clean Traxu. Magda Senderska (Kopyta Magdy) przerabia raki rzekome i wiem, że najlepsze rezultaty ma właśnie na tym środku. Oczywiście po wycięciu "kalafiorów".
#link
kasik
Skąd: z Gór :).



WWW
« #26818 : Styczeń 17, 2020, 01:47:32 »
Odpowiedz cytując
tajnaa początek, to tam był dawno, dawno temu  zemdlal Jak do mnie trafiła, to była bezpośrednio po wycinaniu w klinice. Kalafiorów już nie ma i na szczęście jest w super miejscu, gdzie ma prawidłową opiekę, no i jest czysto a padoki suche. No nic, przetestujemy jeszcze metronidazol  kwiatek ewentualnie Clean Trax.
Odnośnie zdjęć- mam to samo- mnóstwo braków  rozga a takie kwiatki miałam pod opieką....
#link
"... jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś..."
kivik


« #26819 : Styczeń 18, 2020, 15:17:51 »
Odpowiedz cytując
Za nic nie działa mi mapka strugscza. Czy ktoś może polecić kogoś z zachodniopomorskiego, kto dojedzie do Szczecinka?
#link
Strony: 1 ... 892 893 [894] Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: naturalna pielęgnacja kopyt

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 2.083 sekund z 19 zapytaniami.