Święta i Nowy Rok z końmi : )

Nie znalazłam takie tematu. Jeżeli jednak jest to przepraszam i proszę o usunięcie mojego wątku.

A więc tak. Jak wasze konie znoszą huki petard w Nowy Rok? Macie może jakieś sposoby na uspokojenie konia w takiej sytuacji? Czy zdarzyły Wam się przypadki, że koń z paniki zrobił sobie krzywdę? A może ktoś z Was świętuje Boże Narodzenie ze swoimi koniskami?
Pozdrawiam  😀
u nas konie się niczym nie przejmują. w tym roku też z nimi będziemy (własna stajnia). z reguły huków słuchają, ale nawet sianka nie przerywają jeść
Oczywiście, po kolacji wigilijnej idziemy do stajni i każdy koń zostaje obdzielony fragmencikiem opłatka  😁 Trzy lata temu znaleźliśmy wtedy świeżo urodzoną hucułkę, którą z tej okazji nazwaliśmy Pasterka.

W Sylwestra po prostu idziemy skontrolować czy nic się nie wydarzyło po północy. Innych środków ostrożności nie używamy.
Atea No to miły prezencik dostaliście : )

Mój też spokojnie znosił w tamtym roku. Zobaczymy jak będzie w tym ; )
gdy są juz w stajni to w d..ie maja wystrzały, gorzej natomiast gdy wystrzaly trawją pare dni do tego u sasiada. Wtedy chodzę często do nich , próbuję (z róznym skutkiem) uspakajac dzieciaki.
W swieta zawsze o pólnocy idziemy do nich z czyms mega smacznym, no i czekam co rok az wreszcie przemówia ludzkim głosem 🤣
Ktoś   Dum pugnas, victor es...
13 grudnia 2011 16:47
...a my mamy taką noworoczną już tradycję,że wszystko co może i jest w stanie,odrywa się od ziemi. takie noworoczne skakanie,w myśl zasady,jaki nowy rok,taki cały rok 😉
My stacjonujemy niedaleko poligonu, więc żadne huki i wystrzały nam nie starszne. Ja zawsze jade rano przed wigilią do konia , daję mu marcheweczki i opłatek 🙂
Gillian   four letter word
13 grudnia 2011 18:30
Dwa lata temu był koszmar, myślałam, że koń mi się pozabija w boksie bo dostał takiej histerii, że wpadał na ściany i się cały poobijał - jak zaczęli strzelać. W ubiegłym roku pozasłanialiśmy okna w boksach i było już dużo spokojniej. Wychodzi na to, że gorszy od huku jest rozbłysk. Pozostałe dwa konie w ogóle się nie przejęły, na czele z Kudłatym, który w połowie strzelania położył się i zaczął kimać 🙂
Gillian rozbłysk ? Rozbłysk widziany z okna boksu, to domyślam się odbłysk podobny do błysku od piorunów. Koń boi się burz ?
U moich dotychczas nie było problemu. Konie do błysków jak najbardziej przyzwyczajone, burze nie raz widziały. Diablik chodził po pastwisku w sylwestra, wszystko ok było 🙂 No i opłatek rzecz ważna. W tym roku mam nadzieję, że Parys okaże się bardziej rozmowny niż inne konie  🏇
Gillian   four letter word
13 grudnia 2011 18:45
rozbłysk od petard i fajerwerków. Burz się nie boi.
My w poprzedniej stajni mielismy tradycję noroworocznych terenów🙂 🏇, które baaardzo miło wspominam🙂
Gillian , wiem o co chodzi, dziwi mnie jedynie to, że tych od petard się boi, a od piorunów już nie. Mam nadzieję, że w tym roku będzie lepiej  😉
To mój pierwszy Sylwester z Młodą, sama nie wiem jak to wszystko się ułoży. Na pewno pójdę, zobaczę jak się będzie zachowywać i największe fajerwerki pooglądam razem z nią. A co dalej? Okaże się. Pewnie ja się martwię bardziej niż mój koń, ale ona niekoniecznie musi wiedzieć, że coś będzie strzelać.
Gillian   four letter word
13 grudnia 2011 19:16
pioruny może krócej rozbłyskają? i nie kolorowo? 🙂
Pioruny to tylko na chwilkę się pojawiają i znikają, a petardy to rozbłysk trwa długo i trochę przy tym strzela ; ) Mój konio się nie boi, nie jedną burzę przeżył. Sylwester dobrze zniósł, nawet raz bardzo blisko budynku w którym ma boks się drzewa wielgachne zawaliło, i też zero reakcji ; ) Ale nie dziwie mu się, bo był kupony z takiego zagraconego miejsca, że tam coś ciągle huczło, i hałasowało.
A co myślicie by puścić jakąś muzyczkę z radia i stopniowo podgłaszać?Myślę,że tych huków słychać nie będzie.Co wy na to?
moje konie maja wylozone na sylwestra. siano je interesuje.
[quote author=Daniella_283 link=topic=77678.msg1221275#msg1221275 date=1323801585]
No i opłatek rzecz ważna.[/quote]

Moja co roku odmawia podzielenia się ze mną opłatkiem 😤
gege hm, można spróbować ; )
pokora93 może w tym roku się podzieli ; D mój nie odmawiał z tego co pamiętam x D
Gillian, BandA jakoś o tym nie pomyślałam  😡
Prosto z mostu: Co szykujecie na prezent dla koniowatych ?  🤣
Mój dostanie prawdopodobnie ochraniacze na nóżki, młody chyba jakiś zestawik kantar + uwiąz, bo nie mamy niczego wyjściowego.  🍴
Gillian   four letter word
13 grudnia 2011 21:25
zabieram konia do domu - najlepszy prezent jaki mogę mu zrobić 😀
W takim razie dobrze Ci radze, abyś w te święta położyła sianko na obrusie, wtedy mamy pewność, że koń nie zwali obrusu, no, chyba że wciągnie je razem z siankiem  👀
😁
Gillian   four letter word
13 grudnia 2011 21:59
hehe no może nie dosłownie do domu, bo znając jego pomysłowość to remont mam gwarantowany  😁
my tradycyjnie w Wigilię łamiemy się z sierściami opłatkiem a Sylwestra spędzamy na końskim grzbiecie 😉 Jedziemy na Hałdę, z której można oglądać fajerwerki 😀 nam się podoba a konie się przyzwyczaiły 😉 W zeszłym roku mój rudy był pierwszy raz ale na szczęście w towarzystwie kobyły, która już kilka takich wypadów zaliczyła więc było spokojnie 🏇
A myślałam, że większość koni będzie się bać, a tu proszę  😀
nasze psy się nie boją, koty też nie, owca, o ile ma obok kozę też nie, więc konie pewnie nie chcą sobie robić wstydu ;p
Ja zasłaniam okna od zewnątrz płytami styropianowymi. Mam niestety pomysłowych i bogatych sąsiadów, ktorzy luubią strzelać. Konie nie boją się huku - ale syku odpalanych ogni. Histeria zdarzyła się jednak tylko raz - akurat ja miałam wychodne - z końmi został ojciec i... urządził imprezę dla sąsiadów... tak dla tych strzelających. Strzelali jakieś 3 m od stajni a ojciec zdziwiony, że konie skaczą  😵
Szczęściem nic się nie stało .
Wystrzały na zewnątrz w okolichach Świąt i Sylwestra najczęściej zwyczajnie "zlewają" ;-) W Sylwestra też w sumie spokój - o ile ojciec nie robi imprezy przy stajni ;-)


Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się